Istnieją dwa fundamentalnie przeciwne sposoby, którymi człowiek chcąc się wyżywić, może pozyskać środki zaspokajające jego potrzeby. Są to praca i grabież, własna praca i dokonane siłą przejęcie owoców cudzej pracy.
Każdy człowiek, który oddaje pieniądze w ręce (tak zwanego) „rządu”, oddaje w jego ręce miecz, który będzie użyty przeciw niemu samemu do wydarcia odeń większej ilości pieniędzy, a także do utrzymania go w poddaniu arbitralnej woli tego „rządu”;
Ci, którzy zabierają jego pieniądze bez jego zgody, użyją ich do dalszego obrabowywania i zniewalania, jeśli ośmieli się w przyszłości opierać ich żądaniom;
Jest zupełnym absurdem przypuszczenie, że jakakolwiek grupa ludzi mogłaby zabierać pieniądze jakiegoś człowieka bez jego zgody w celu, jak sami twierdzą, chronienia go; dlaczego oni mieliby otaczać kogoś ochroną, jeśli sam zainteresowany sobie tego nie życzy? Wierzyć w tą ochronę, jest takim samym absurdem, jak wiara, że złodzieje zabierają pieniądze po to, by kupić okradzionemu jedzenie czy ubranie;
Jeśli jakiś człowiek chce „ochrony”, sam potrafi się o to zwrócić i nikt nie ma jakiegokolwiek powodu rabować go w celu „chronienia” go wbrew jego woli.
--
Państwo w swoim początku, zasadniczo i prawie całkowicie w ciągu pierwszych faz swojego istnienia, jest instytucją społeczną, narzuconą przez zwycięską grupę ludzi na pokonanych, z wyłącznym celem kontrolowania dominacji zwycięskiej grupy ponad zwyciężonych i zabezpieczania się przed buntem od wewnątrz i atakami z zewnątrz. Teologicznie, to panowanie nie ma innego celu niż ekonomiczną eksploatację pokonanych przez zwycięzców.
-- socjolog, ekonomista i politolog